Konkurs

Konkurs SMAKI LATA

Lato obfituje w aromatyczne produkty, które najlepiej smakują nam właśnie w miesiącach letnich. Często w naszej kuchni goszczą aromatyczne owoce i warzywa, których smak chcielibyśmy zachować na dłużej. Jesteśmy ciekawi w jaki sposób zatrzymujecie smaki lata w swojej kuchni dlatego wspólnie z serwisem dobrzejemy.pl przygotowaliśmy dla Was konkurs.  Aby wziąć udział w konkursie należy udzielić odpowiedzi na pytanie konkursowe oraz podać przepis na przetwory z produktów sezonowych. Na autorów 5. najciekawszych wypowiedzi czekają kody rabatowe 100% na abonamenty w dobrzejemy.pl. Kody będą ważne 90 dni i można będzie je aktywować do końca sierpnia.

O serwisie dobrzejemy.pl

W dbaniu o dietę można się pogubić, szczególnie gdy nie jest się ekspertem w dziedzinie żywienia. Dlatego dobrze jest móc skorzystać z wiedzy profesjonalistów potrafiących dobrać dietę do naszych indywidualnych potrzeb. Dobrzejemy.pl to serwis, który pomaga ułożyć zdrowe menu dla całej rodziny, uwzględniając przy tym nasze preferencje i… zawartość lodówki. Dobrzejemy.pl pomaga dobrać zbilansowaną dietę do indywidualnych potrzeb bez ruszania się z domu! Więcej informacji znajdziecie na: dobrzejemy.pl

Abonament dla całej rodziny na 90 dni w serwisie dobrzejemy.pl o wartości 99 PLN

ZASADY UCZESTNICTWA W KONKURSIE

  1. W komentarzu pod konkursem opisz krótko w jaki sposób zatrzymujesz smaki lata w swojej kuchni oraz podaj przepis na przetwory z produktów sezonowych;
  2. Polub nasz fanpage na FB (możesz, ale nie musisz)
  3. Polub fanpage dobrzejemy.pl (możesz, ale nie musisz)
  4. Zamieść na Twoim blogu lub na tablicy na swoim Facebook’u notkę na temat konkursu.

Konkurs trwa od dnia publikacji na stronie www.FOODandKITCHEN.pl do dnia 15 sierpnia br. do godziny 20.00. Dane zwycięzców, wraz z informacją na temat wygranych nagród, zostaną opublikowane 17 sierpnia br.

Na maile z adresami korespondencyjnymi zwycięzców czekamy do dnia 19 sierpnia do godz. 19.00.

Nadesłanie propozycji konkursowej oznacza zgodę na jej publikację przez www.FOODandKITCHEN.pl.

Serdecznie zapraszamy do uczestnictwa w konkursie!

12 comments

  1. Elutek

    Ja swoim bliskim serwuje różne smakołyki zamknięte w słoikach. Jednym z ich ulubionych doatków do mięs jest dżem z buraka: Dżem rubinowy do mięs (z buraczków i orzechów)

    Dżem z buraczków i orzechów włoskich. Doskonała i oryginalna przystawka do serów, mięs na zimno i ciepło.

    dżem rubinowy_dżem do mięs_dżem z buraków i orzechów_przystawka do mięs_domowe przetwory

    Składniki:

    1 kg buraków
    2 szklanki zmielonych orzechów włoskich
    1 szklanka wody
    20-30 dag cukru
    3 duże cytryny
    1 łyżeczka suszonego imbiru

    Wykonanie:

    Surowe buraki obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Skropić cytryną. Zagotować 1 szklankę wody z cukrem, włożyć buraki i ugotować do miękkości (przykryty garnek). Pod koniec gotowania dodać orzechy i imbir, jeszcze chwilę gotować.

    Przełożyć do przygotowanych słoików, zakręcać. Przekręcać do góry dnem, przykryć ręcznikiem (lub kocem) i zostawić do wystygnięcia.

    Przetwory przechowywać w chłodnym miejscu.

  2. Odkąd tylko pamiętam u mnie w domu wakacje to przede wszystkim przygotowywanie przetworów, zwłaszcza, że większość darów lata czerpiemy z własnego ogrodu oraz pobliskich lasów. Mogłabym tu podać wiele różnych nazw owoców jak i warzyw, aczkolwiek dwa sztandarowe produkty, które muszę mieć ‚zachomikowane’ na mroźne dni, kiedy wiatr hula za oknami a śnieg jednostajnie prószy pokrywając otaczający krajobraz niczym puchowa pierzynka, to jabłka oraz grzyby. Jabłka oczywiście zebrane z własnego ogrodu, w zależności od gatunku, już w okresie wakacyjnym aż do późnej jesieni, stanowią podstawę wszelkich przetworów w moim domu, wytwarzane są z nich dżemy, kompoty, chipsy, ale najbardziej wyczekiwana jest co roku galaretka z papierówek z miętą – złocista, słodka niczym miód z delikatną nutką miętowego orzeźwienia. Po drugie, grzyby – w moim domu chodzenie na grzyby już od wakacji do jesieni to istna tradycja, a ten suszony przysmak jest na wagę złota i traktowany jest z najwyższą powagą. Zapach suszących się borowików oraz innych smakowitych grzybów co roku roznosi się po całym domu i przygotowuje nas na nadejście jesieni, a potem zimy, kiedy to w trakcie Świąt, większość dań nie może się obyć bez tych cudownych darów lasu. Brązowo-złociste kapelusze idealnie nadają się do wigilijnej zupy grzybowej, pierogów, bigosu itp itd…. Ah, aż zgłodniałam rozwodząc się nad tymi wszystkimi smakołykami! :) Przedstawiam, więc przepis na moją ukochaną i wyczekiwaną każdego roku galaretkę z papierówek:

    Potrzebne nam będą:
    – 2,5 kg dojrzałych papierówek
    – 2 kg cukru
    – drobno pokrojona skórka z jednej cytryny
    – listki oregano kubańskiego* bądź mięty

    *jest to zioło przypominające w smaku i wyglądzie miętę, jednakże silnie wyczuwalna jest też nuta tymianku i szałwii, co idealnie komponuje się w bardzo słodką galaretką

    Jabłka kroimy na mniejsze kawałki wraz z gniazdami nasiennymi i skórką, przekładamy do garnka, zalewamy wodą i doprowadzamy do wrzenia, po czym gotujemy na mniejszym ogniu przez godzinę. Zostawiamy je na noc, a następnego dnia odsączamy papierówki przez gazę, ale bez przecierania (!), sok musi spłynąć sam. Kiedy mamy już sok, ważymy go i w proporcji 1:1 dodajemy cukier oraz skórkę z cytryny, doprowadzamy do wrzenia i potem na mniejszym palniku gotujemy kolejne 2.5 h aż do zgęstnienia, można jeszcze raz zagotować. Aby sprawdzić czy galaretka ma już odpowiednią konsystencję wystarczy na mocno schłodzony talerzyk wylać kilka jej kropel, jeśli od razu zastyga jest idealna. Nalewamy gorącą galaretkę do słoików, dodajemy po kilka listków oregano kubańskiego (bądź mięty) i pasteryzujemy. A zimą możemy cieszyć się piękną miodowo-złocistą galaretką z naszych własnych papierówek, zamykając w słoiczku smak lata oraz wszelkie wspomnienia z nim związane. :)

  3. karol 4

    U nas w domu nie wszyscy lubią przetwory z śliwek ale z jabłek tak. Najczęściej udaje mi się zamknąć smak jadłek w postaci powideł i takie są najszybciej zjadene. Oto przepis:
    2 kg jabłek
    20 dag cukru

    Przygotowanie krok po kroku:

    Jabłka umyj, obierz i pokrój, usuwając gniazda nasienne. Dodaj trochę wody i poszatkuj.

    Tak przygotowaną masę przełóż do płaskiego rondla i odparuj nadmiar wody. Mieszaj jabłka, aż staną się gęste. Pod koniec gotowania dodaj cukier.

    Gorące powidła nakładaj po brzegi do wygotowanych słoików i od razu zamknij. Słoiki ustaw dnem do góry.

    Tak przygotowane przetwory z jabłek najlepiej spożyć w ciągu 12 miesięcy. Później powidła z jabłek mogą stracić walory smakowe i ładny kolor.

  4. Madzia

    Domowe wypieki nie mogą obyć się bez domowych przetworów. Ja robię dżemy truskawkowe, malinowe, jeżynowe i oczywiście powidła ze śliwek i jabłek. Ale dziś chciałam sie podzielić przepisem na powidła z pigwy. kładniki

    2 kg owoców pigwy
    1 kg cukru
    sok z 1 cytryny
    1/2 szk wody

    Przygotowanie

    Pigwę umyć, obrać i wypestkować. Pokroić na małe kawałki. Wrzucić do garnka i włączyć niewielki gaz. Pigwę dusić z 1/2 szk wody i sokiem z cytryny do momentu aż będzie miękka. Dodać cukier i nadal gotować często mieszając aż cukier całkowicie się rozpuści. Gorącym dżemem napełniać wyparzone słoiki i szczelnie zamknąć.

  5. michalina32

    Smaki lata to dla mnie smaki porzeczek czarnych i czerwonych oraz truskawek. Najchętniej przygotowuję dżem z porzeczek dla moich bliskich. Składniki na 6 – 7 słoiczków – każdy po 200 ml pojemności:

    1,2 kg czerwonej porzeczki
    1 kg cukru

    Porzeczki, zwłaszcza czerwone, są owocami mocno soczystymi, więc cukru potrzeba sporo by się zgęstniały. Na kilogram porzeczek można dać kilogram cukru. Ja daję tak 0,8 – 0,9 kg – dżem jest gęsty, jednak nie tak sztywny jak galaretka. Dzięki temu daje się nabrać w strzykawkę, co jest przydatne przy nadziewaniu pączków.

    Wykonanie:
    Porzeczki oderwać od łodyżek, umyć. Nastawić sokownik na gaz, kiedy woda w dolnym garnku zacznie się gotować należy do górnego zbiornika włożyć porzeczki i zasypać je cukrem. Gotować aż wypuszczą sok (około 40 minut), co jakiś czas mieszać. Zlać sok przez sito do garnka w którym dżem będzie gotowany. Pozostałość owoców, z górnego sita włożyć do przecieraka, przecierać przez sito do momentu aż pozostaną same pestki.

    Przetarte owoce dodać do soku, zagotować. Gotować około godzinę, tak by masa lekko zgęstniała po odparowaniu wody. Gorący dżem nakładać do wyparzonych słoiczków, zakręcać i stawiać nakrętką do blatu, tak by słoiczki się zawekowały. Masa w miarę jak będzie stygnąć, będzie także gęstnieć.

    Taki dżem z powodzeniem można przechowywać całą zimę. Jeżeli natomiast chcesz by dżem trzymał się w słoiczkach nawet kilka lat, pasteryzuj słoiczki przez kilka minut we wrzącej wodzie (woda do której będą włożone słoiczki musi być zbliżona temperaturą do temperatury dżemu).

  6. zofia

    Nie jest to może typowo wakacyjny smak ale ja najczęściej przygotowuję ją właśnie w wakacje:)
    Konfitura z cebuli
    Składniki:

    1 kg czerwonej cebuli
    3-4 łyżki cukru trzcinowego
    kilka gałązek świeżego tymianku
    1 garść żurawiny suszonej
    1 łyżka masła
    2 łyżki oliwy
    100 ml ciemnego octu balsamicznego
    sól
    pieprz
    2 listki laurowe
    100-150 ml wody
    Przygotowanie:
    W rondelku rozgrzewamy masło i oliwę, wrzucamy pokrojoną w półplasterki lub w piórka cebulę i na niedużym ogniu dusimy. Od razu doprawiamy solą, dzięki czemu cebula szybciej zmięknie, oraz dodajemy listki laurowe.
    Gdy cebula zrobi się szklista dodajemy cukier, żurawinę i smażymy dalej. Podlewamy octem i odparowujemy. Jeśli masa jest zbyt gęsta, podlewamy wodą. Doprawiamy całość solą, pieprzem i tymiankiem.
    Konfiturę podajemy na ciepło lub zimno, idealnie komponuje się z serami, mięsem, pasztetami, ale również jako smarowidło do grzanek. Świetnie nadaje się do pasteryzowania. Niepasteryzowana wytrzyma w lodówce do 2 tygodni.

    powrót

    Czytaj wiecej: http://www.kuchniaplus.pl/przepisy/przepisy-kulinarne-kuchni-plus/konfitura-z-cebuli_9600.html#ixzz4HP65dIl0

  7. monikaW

    Moi bliscy i ja bardzo lubimy smak wiśni zarówno świeżych, w kompocie jak i w dżemi. Nie wyobrażam sobie zimy bez smakowitych słoiczków z tymi właśnie przetworami.
    Dzem z wiśni
    Składniki

    30 dag białego cukru
    2 łyżki soku z cytryny
    1 kg wiśni

    Przygotowanie krok po kroku:

    Najważniejsze w dżemie są wiśnie, dlatego kupujmy te ze sprawdzonego źródła, które mają piękny głęboki kolor i wyrazisty smak.

    Owoce bez ogonków najpierw należy umyć – partiami płukać chłodną wodą przy użyciu durszlaka. Czyste wiśnie drylujemy – ręcznie lub przy użyciu odpowiedniego sprzętu, po czym wsypujemy do dużego garnka o szerokim i grubym dnie.

    Cukrem przysypujemy owoce w garnku, całość polewamy sokiem i gotujemy na małym ogniu, co jakiś czas mieszając, aby wiśnie nie przywierały do dna.

    Najważniejsze w gotowaniu dżemu bez żelatyny jest to, aby cały proces rozciągnąć na kilka dni. Wiśnie gotujemy dwa razy dziennie, przez 3 – 4 dni, do czasu uzyskania przez nas wymarzonej konsystencji.

    Gotowy, ciągle gorący dżem nakładamy do wyparzonych słoików, mocno zakręcamy i ustawiamy do góry dnem.

    Słoiki możemy odstawić w upatrzone miejsce, już normalnie (dnem do dołu), gdy tylko dżem wystygnie.

  8. agnieszka

    Smak lata to smak truskawek i poziomek pachnących i dojrzewających na gorącym słońcu… Polecam pyszny dżem z tych właśnie owocy. Składniki na około 5 filiżanek dżemu:

    2 kg niezbyt wodnistych, świeżych, umytych i oczyszczonych truskawek
    4 szklanki cukru (może być trzcinowy lub ksylitol)
    1 opakowanie cukru z naturalną wanilią
    1/4 szklanki soku z cytryny

    Wykonanie:

    Umieść truskawki w szerokim garnku o grubym dnie i zmiażdż je na gęste puree. Dodaj cukier i sok z cytryny. Wymieszaj. Gotuj na wolnym ogniu od czasu do czasu mieszając, aż cukier się rozpuści. Gorący, gotujący się, lekko bulgocący dżem przekładaj do dobrze wyparzonych, sterylnych słoików. Dokładnie zakręć i odstaw do góry dnem, aby zupełnie ostygły.

    Słoiki z dżemem możesz również zawekować.

  9. wiola

    Ja lubię zaszaleć w kuchni i czasmi eksperymentuję. W tym roku postanowiłam w słoiczki zamknąć smak jarzębiny:) Podaję przepis jeśli ktoś chciałby spróbować:)
    Składniki

    1 kg owoców jarzębiny,
    1,7 kg cukru,
    0,6 l wody.

    Przygotowanie

    Wybiera się owoce dojrzałe, nie uszkodzone. Może być również użyta jarzębina przemrożona bo jest ona wtedy mniej cierpka.
    Myje się ją, płucze i zanurza na 5 – 10 minut we wrzącej wodzie. Im dłużej się ją obgotowuje, tym więcej traci cierpkości.
    Przygotowujemy syrop:
    0,6 litra wody dodajemy 1,7 kg cukru.
    Zagotowujemy.
    Do gotującego się syropu wkładamy porcjami owoce i przygotowujemy konfitury przez gotowanie jednorazowe z przerwami.
    (co to jest gotowanie jednorazowe?….ogrzewanie na małym ogniu, jeżeli robimy z owoców dobrze trzymających się, nie rozpadających to ogrzewanie prowadzi się bez przerw, unikając jedynie wrzenia i wstrząsając co pewien czas naczyniem oraz zbierając pianę. I gotowanie kończymy wówczas, gdy owoce są klarowne i nie wytwarza się piana.
    Natomiast gotowanie jednorazowe z przerwami stosuje się przy owocacg mało odpornych, rozpadających się.
    I takie gotowanie przeprowadza się w ten sposób, że owoc w syropie doprowadzony do wrzenia, odstawia się z ognia, zostawia w spokoju od kilku do kilkunastu godzin, aby nasiąkły syropem. Po takiej przerwie doprowadzić z powrotem do zagotowania. Jest to może metoda bardziej uciążliwa, ale w ten sposób owoce mały całe, pełne nie pomarszczone)

  10. batonzo

    Jak zatrzymuję smaki lata? Najczęściej zrywam wszystko tymi oto rękoma. Cukinia, aronia, papryka, dereń, patisony, bazylia, papierówki, oregano, pomidory, ogórki, mięta. Suszę, mrożę, zaprawiam w słoiki. Płaczę, że klęska urodzaju i codziennie zaczynam od nowa. Jak nie daję rady, to do pracy zanoszę i sąsiadom rozdaję, ale jednak to kocham. Moje koleżanki wracają z urlopów wypoczęte, opalone i z pięknymi paznokciami, a ja wracam jak z wojny. Podrapana, poparzona pokrzywą, z ranami ciętymi od noża i z pofarbowanymi palcami. Nie mogę się jednak od tego oderwać, bo żadne smaki wakacyjnego lata nie mogą równać się z zapachem dłoni po zbiorze bazylii czy mięty. Żaden kurort nie zapewni mi smaku pomidora zerwanego prosto z krzaczka – mojego pomidora.. A co przetwarzam najczęściej – robię leczo. Nie mam miarek. Dodaje tak jak leci. trochę cukinii, trochę patisonów, trochę fasolki, trochę pomidorów. Trochę cebuli i trochę kiełbasy. Raz więcej tego, raz tamtego. Fasola oczywiście wcześniej ugotowana. Duszę na oleju rzepakowym.. Dodaję zioła: moja bazylia, moje oregano, mój czosnek;, sól i pieprz. Wszystko na oko. Raz bardziej na ostro, raz łagodnie. I tak ciągle, ciągle, ciągle. I to jest życie, prawdziwe życie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>